niedziela, 3 marca 2013

Paznokietki

Cześć i czołem,
mam już niedzielny wieczór, za chwilę będzie niedzielno-poniedziałkowa noc, a po nocy koszmarny tydzień. Mam pewne obawy, co do tego, czy go przeżyję.
W sobotę wreszcie odzyskałam po formacie Simsy i całe weekend nie robiłam nic innego, tylko grałam, a "Pan Tadeusz" leży i czeka ;) Wreszcie moje rozmyślenia i czyny doczekały się finiszu i możecie je obejrzeć w nagłówku. Głównym celem było przedstawienie w nim tego, co kojarzy się ze mną. Kilka osób mi w tym pomogło, bo sama nie wiedziałam z czym się ludziom kojarzę ;] Gdyby, któryś obrazek był niezrozumiały pytajcie, a odpowiem ;)
Jutro Dzień Otwarty szkoły. Musze ubrać się po hotelarsku, bo oprowadzam grupy.


W piątek moja A. zabrała się za zrobienie mi sztucznych paznokci, jako że moje naturalne są strasznie słabe i rozdwajają się, a poza tym chciała wypróbować na kimś swój nowy zestaw. Nie mogłyśmy poszaleć z kolorami, ponieważ gdyby zobaczyła te paznokcie Pani F. wyleciałabym przez pierwsze lepsze okno w szkole. Stąd postawiłyśmy na zwkły francuski z lekkim zdobieniem. Na początku nie mogłam się do nich przyzwyczaić, a mycie włosów wyglądało komicznie. Miejmy tylko nadzieję, że nie odpadną za szybko ;)
 

Czas wziąć kąpiel, a potem zacząć robić notatki na sprawdzian z geografii.
Dobrej nocy ;*

czwartek, 28 lutego 2013

Umowa

Dobry wieczór,
na wstępie powiem, że wreszcie przyszła mi umowa o praktyki od niemieckiego pracodawcy :)
Wczoraj, kiedy ćwiczyłam parzenie kawy na Dni Otwarte, przyszły dziewczyny poinformować mnie, że woła mnie pani od niemieckiego, bo umowa mi przyszła. Udało mi się, trafiłam razem z W. do *** hotelu ;) Zaczynamy od 01.05., ale wyjechać przydałoby się ze 3 dni wcześniej. :) Jedziemy do Baden-Württemberg.

a tak prezentuje się hotel, w którym odbędę tegoroczną 3-miesięczną praktykę

Teraz trzeba się brać ostro za naukę, bo edukacje kończymy pod koniec kwietnia. A co do Dni Otwartych to zrezygnowałam z tego parzenia kawy, bo się bardzo wkurzyłam. Nawet mleka do Latte i Latte Macchiato nie miałam czym spienić. Zajmę się za to oprowadzaniem grup ze szkół gimnazjalnych.

Ej, A. co z nasza wizytą w kawiarence na Latte???


Od niedzieli uczyłam się na sprawdzian z historii, który miał się dziś odbyć. Tak MIAŁ się odbyć, ale się nie odbył, bo pani K. stwierdziła, że się rozchoruje...
Jutro dzień baaaaaaardzo luźny, za to w przyszłym tygodniu będzie trzeba spiąć poślady i wziąć się za naukę.

Podsumowaliśmy na lekcjach języka polskiego "Nie-boska komedię", zaczęłam męczyć "Pana Tadeusza" = koszmar... Dziś skończyłam czytac "Smoka" Jillian Hunter, następną w kolejce jest książka Elizabeth Hawksley, pt. "Brzydula". Z tego, co zauważyłam jest to pierwsza książka z tej serii, która napisana jest w formie pierwszoosobowej. ;)


Uciekanie z domu rzadko dobrze się kończy. Zwłaszcza jeśli się ucieka z nicponiem - nawet bardzo czarującym nicponiem. Emilia Daniels poniewczasie dowiaduje się, że mężczyzna, którego obdarzyła młodzieńczym uczuciem i poślubiła, jest zadłużony po uszy. Wszystko wskazuje na to, że pozbawiony zasad i skrupułów człowiek, któremu mąż Emilii jest winny pieniądze, próbuje przejąć majątek, który ta odziedziczy w dniu swoich dwudziestych piątych urodzin. Jedyną nadzieją Emilii jest pułkownik Beresford. Tylko czy zechce jej pomóc? A jeśli tak, to czy na pomocy się skończy?



Kończę, bo tata zaraz będzie na Skypie dzwonił. 
Miłego wieczoru i Słodkich snów ;**





♥"To więcej niż muzyka, to kształtuje człowieka." ♥

poniedziałek, 25 lutego 2013

Kosmetyczne zakupy

Cześć i czołem,
wpadłam na moment dodać jakiegoś posta i z powrotem zabieram się za robienie notatek do czwartkowego sprawdzianu z historii (sprawdzian ten obejmuje materiał od samego początku roku szkolnego, więc trochę tego jest, dlatego zabrałam się już wczoraj za naukę). Weekend minął mi zdecydowanie za szybko i powiem szczerze dość smutno z przyczyn czysto osobiście rodzinnych.


W piątek z przyjaciółmi obejrzałam "Paranormal Activity 4" i wydaje mi się, że śmiało mogę stwierdzić, że jest to najlepsza z wszystkich części. Długo czekaliśmy, aż wreszcie będzie ona dostępna w internecie. Uwielbiam te nasze piątkowe/sobotnie seanse.
Wczoraj na poprawę humoru mama zabrała mnie na małe zakupy. Głównym celem oczywiście był Rossmann.
Dorwałam na promocji pomadke nawilżającą i krem do rąk.
Musze przyznać, że krem jest rewelacyjny, a co do pomadki to jeszcze nie zdążyłam jej dobrze wypróbować.
Na ostatni dzień mojej wolność od diety skusiłam się na przepyszne żelki od Haribo, pychotka ♥ i deserek Areo = palce lizać ;]


 

















Dziś natomiast przeszukałam z A. wszystkie możliwe drogerie na mieście w poszukiwaniu maski do włosów, bo z Rossmannie nic ciekawego nie było. Juz zrezygnowane miałyśmy iśc na busa, kiedy to wpadłam na pomysł, żeby iśc do jeszcze jednej drogerii. No i udało się. Kupiłam z Joanny, ponieważ mam do tej firmy zaufanie.


Miał już ktoś ją? Ja swoją przygodę z maskami do włosów dopiero zaczynam. Dlatego nie wiem, jakie maski są najlepsze, a niestety moje włosy potrzebują dużo nawilżenia (co można było zauważyć w poprzednim poście). A teraz zabieram się do tej przeklętej historii.

W moich głośnikach nieustannie słychać "bujaj się" ♥, w domu mnie już wyklinają.
Słodkich snów ;*

czwartek, 21 lutego 2013

Róża wiatrów + Efekty laminowania i obcinania

Cześć,
dziś jak nigdy mam świetny humor ;) Nie mam pojęcia czym jest to spowodowane, ale cieszę się, że wreszcie jest troszkę lepiej. Straszna mam ochotę udać się na jakiś dancing :D Oby się tylko  nie zmieniło z powrotem w depresję.
Dziś przyszły pierwsze umowy z Niemiec, niestety nie była ona dla mnie, a chciałabym już wiedzieć na 100% co, gdzie i jak.. Według naszej profesorki w przyszłym tygodniu powinny one napłynąć już wszystkie. Nie pozostaje nam nic innego jak tylko cierpliwie czekać.
Od poniedziałku rozpoczynam znowu na nowo moja dietę, bo niestety troszkę ją zaniedbałam.. Przeczuwam, że i tak z niej nic nie wyjdzie. Ale wierzę w siebie i staram się osiągnąć swój cel. Trzymajcie kciuki ;)
Jutro udaje się do A. ♥♥ na obcinanie i laminowanie włosków ;) Nie mogę się doczekać. Postaram się dodać zdjęcia przed i po. Zaopatrzę się w jakieś maski i wszelkiego rodzaju odżywki. Co polecacie?
W dniu wczorajszym udałam się po wymianę towaru do biblioteki. Bibliotekarka, aż się uśmiechała jak zobaczyła, że ja znowu książki z tej serii biorę ;). No, ale co ja poradzę jak one takie fajne są.


Pierwsza do odstrzały idzie "Smok" Jillian Hunter.

Douglas Moncrieff, niegdyś słynny pirat zwany Smokiem z Darien, za jednym pociągnięciem królewskiego pióra zostaje szkockim lordem. Ścigany przez grzechy przeszłości, staje przed trudnym zadaniem: musi żyć zgodnie ze swym tytułem. Nieświadoma zagrożenia księżniczka Rowena z Hartzburga udaje się do Szkocji, by spotkać się z powszechnie szanowanym bratem Douglasa. Ten jednak nie przybywa. Douglas postanawia ukryć przed księżniczką swą przeszłość i zagarnąć cudowny klejnot dla siebie. Rowena nie jest jednak naiwną i bezbronną istotą, lecz kobietą o gorącym sercu, która ma własne plany i marzy o tym, by okiełznać swego smoka.













niesamowicie podniecający głos Fokusa ♥♥
 
2:05 ♥♥






 a na koniec piosenka, która poprawiła mi humor :D


A teraz czas wziąć się za jakąkolwiek naukę ;)
Trzymajcie się ;*



 Efekty podcięcia i laminowania
Z dniem wczorajszym moja A. zajęła się moimi włosiętami ;) Podcięła je (co ciężko było mi znieść), a potem wypróbowałyśmy laminowanie. Efekty przedstawiłam na zdjęciach. Powiem szczerze efektów spodziewałam się większych. Moje włosy bardziej błyszczały przed laminowaniem, niż po. Jednak nie zmienia to faktu, że faktycznie stały się gładsze. Czytam teraz na jakimś forum, że dzięki laminowaniu włosy przestaną się puszyć. W moim przypadku jest to absolutną nieprawdą. Dodatkowo ta maź, która powstała z połączenia składników potrzebnych do laminowania, położona na włosy zaczęła mi się lać po szyj i uszach. 
Może jeszcze kiedyś tego spróbuje, ale najpierw muszę zadbać o moje włosy (mimo podcięcia nadal są zniszczone), bo potrzebują duuuuuużo nawilżenia. 






Wzięłam udział w projekcie bobika (którą bardzo serdecznie pozdrawiam) na temat przywoływania wiosny. Więcej informacji o tym projekcie znajdziecie na jej blogu.



zdjęcia są mojego autorstwa i zabraniam jakiegokolwiek kopiowania ich




Miłego weekendu ;)