Witam Was wszystkich,
po pierwsze chciałabym Wam serdecznie podziękować, gdyż jest Was tutaj coraz więcej.
Jest mi niezmiernie miło, że ktoś chce czytać moje posty.
Zdam relację z czwartkowej 18-nastki. Na samym początku było strasznie sztywno, już myślałam, że się nie rozkręci. Jednak mimo wszystko daliśmy radę. Tak mniej więcej do 23:30 impreza była na maksa rozkręcona, każdy świetnie się bawił, aż tu nagle nie wiadomo skąd pojawiło się dwóch obcych kolesi, którzy rozwalili cała 18-nastkę. Straszna szkoda, bo dziewczyny tak się starały, tyle przygotowań, a przez tych facetów zaczęła się okropna bójka, na której każdy z każdym się bił. Skończyło się na tym, że została wezwana policja. A ja z przyjaciółmi zabraliśmy się do domu.
Z racji tego, że moje ferie dobiegają końca musiałam podjąć decyzję, dotyczącą moich praktyk. Jak wiecie był to wybór między 3-miesięcznymi praktykami w Niemczech, a wakacjami spędzonymi z moimi przyjaciółmi i odpoczynku po męczarni w szkole. Wybrałam zagraniczne praktyki, bo to one w ogóle zaważyły o tym, że wybrałam szkołę, do której uczęszczam na co dzień. Prawie dwa lata haruję w szkole, aby mieć jak najlepsze wyniki w nauce i żeby udało mi się osiągnąć cele życiowe. Nie będę ukrywać, że te praktyki mogą mi to ułatwić. Dlatego właśnie taka była moja decyzja. Rodzice się pogodzić nie mogą, że ich córeczka wyjedzie tak daleko od domu na tak długo. Mam nadzieję, że szybko im przejdzie.
Życze wszystkim miłego sobotniego wieczoru, trzymajcie się ;)
sobota, 26 stycznia 2013
środa, 23 stycznia 2013
Ostatnie przygotowania
Cześć,
po wspólnej i częściowo przespanej nocy w moim łóżku z A., musiałam pojechać rano do miasta, żeby dokupić ostatnie potrzebne elementy do 18-nastkowego prezentu. Po powrocie troszkę się przespałam jako, że całkowicie nie nadawałam się do życia. Po obiedzie zabrałam się do robienia, a właściwie kontynuowania robienia kartki urodzinowej. W sumie wykonywałam to od godziny 13:00 do 21:35.... Padam ze zmęczenia. Idę zaraz wziąć gorąca kąpiel, obejrzę jakiś film i pójdę odsypiać, co by nie usnąć jutro na imprezie. Zgodnie z wcześniejszymi obietnicami dodaję zdjęcia wszystkich prezentów ;)
Między tymi trocinami w pudełku ukryłyśmy z A. wiele drobnostek m.in. futerkowe kajdanki, seksowne czerwone, koronkowe stringi, otwieracz do piwa, "młotek do wybijania głupot z głowy", słonik na szczęście, kostki do gry i wiele, wiele, wiele innych ;)
A jutro bawimy, oczekuję kaca alkoholowego, moralnego i zakwasów od tańczenia ;)
Śpijcie dobrze ;**
niedziela, 20 stycznia 2013
Niedzielne popołudnie
Witam,
padam na twarz po trzech nieprzespanych z rzędu nocach. Nie mam pojęcia dlaczego nie mogę spać. Od trzech dni wyłączam lampkę nocna z zamiarem zaśnięcia, a jednak nie zasypiam. Całą noc przewracam się z jednego boku na drugi, chodzę po pokoju, pije wodę, rozmyślam. Po czym, gdy tylko zrobi się jasno wstaje i męczę się cały dzień, bo w moim przypadku sen jest najważniejsza czynnością życiową. Dziś wieczorem mama nafaszerowała mnie lekami, żebym wreszcie przespała calutką noc.
Jak dobrze jest mieć w domu przyszłego cukiernika, który pali się do roboty i piecze (tak jak wczoraj) jakieś ciasteczka, czy ciasta lub tak jak dziś robi pyszny deser z galaretki i bitej śmietany. Paluchy lizać!
A jutro po południu wybieram się na pidżama party do K., dawno się nie widziałyśmy, to będzie co opowiadać ;) We wtorek prosto od K., idę z A. na ostatnie 18-nastkowe zakupy. Obiecuję, że efekt końcowy prezentu Wam zaprezentuję.
padam na twarz po trzech nieprzespanych z rzędu nocach. Nie mam pojęcia dlaczego nie mogę spać. Od trzech dni wyłączam lampkę nocna z zamiarem zaśnięcia, a jednak nie zasypiam. Całą noc przewracam się z jednego boku na drugi, chodzę po pokoju, pije wodę, rozmyślam. Po czym, gdy tylko zrobi się jasno wstaje i męczę się cały dzień, bo w moim przypadku sen jest najważniejsza czynnością życiową. Dziś wieczorem mama nafaszerowała mnie lekami, żebym wreszcie przespała calutką noc.
Jak dobrze jest mieć w domu przyszłego cukiernika, który pali się do roboty i piecze (tak jak wczoraj) jakieś ciasteczka, czy ciasta lub tak jak dziś robi pyszny deser z galaretki i bitej śmietany. Paluchy lizać!
| (była ona dwukolorowa, stąd ta dziwna barwa na zdjęciu) |
A jutro po południu wybieram się na pidżama party do K., dawno się nie widziałyśmy, to będzie co opowiadać ;) We wtorek prosto od K., idę z A. na ostatnie 18-nastkowe zakupy. Obiecuję, że efekt końcowy prezentu Wam zaprezentuję.
jakie to prawdziwe !
Trzymajcie kciuki za mój sen.
Dobrej nocy.
piątek, 18 stycznia 2013
Cześć,
właśnie po całkowicie nieprzespanej z niewiadomych mi przyczyn nocy, skończyłam jeść śniadanko.
Pierwszy tydzień ferii zleciał w mgnieniu oka, i przyznam szczerze, że prawie cały czas siedzę w domu. Mam nadzieję, iż ten drugi tydzień będzie bardziej udany. Dzień w dzień siedzę przed laptopem, a dokładniej przed grą The Sims 2, od której jestem już od zawsze i na zawsze uzależniona. Pokażę Wam kilka screen'ów:




Jak na ferie przystało mamy atak śniegowy, kiedy nie popatrzę w okno to sypie. Oby w przyszłym tygodniu pogoda również nas nie zawiodła. ;)
A teraz zabieram się do:
1. zmycia maseczki z twarzy,
2. sprzątania w pokoju,
3. robienia prezentu na 18-nastkę, ??????
4. GRANIA !!!!
No to bywajcie, miłego weekendu ;)
właśnie po całkowicie nieprzespanej z niewiadomych mi przyczyn nocy, skończyłam jeść śniadanko.
Pierwszy tydzień ferii zleciał w mgnieniu oka, i przyznam szczerze, że prawie cały czas siedzę w domu. Mam nadzieję, iż ten drugi tydzień będzie bardziej udany. Dzień w dzień siedzę przed laptopem, a dokładniej przed grą The Sims 2, od której jestem już od zawsze i na zawsze uzależniona. Pokażę Wam kilka screen'ów:




Jak na ferie przystało mamy atak śniegowy, kiedy nie popatrzę w okno to sypie. Oby w przyszłym tygodniu pogoda również nas nie zawiodła. ;)
A teraz zabieram się do:
1. zmycia maseczki z twarzy,
2. sprzątania w pokoju,
3. robienia prezentu na 18-nastkę, ??????
4. GRANIA !!!!
No to bywajcie, miłego weekendu ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





