Dobry wieczór,
proszę o chwile uwagi, przybywam dziś z obwieszczeniem, na które wszyscy długo czekali. Proszę państwa nareszcie mamy wiosnę. Gdy po powrocie do domu, otworzyłam drzwi do wywietrzonego pokoju i poczułam tę cudowną woń tej przepięknej pory roku, poczułam się tak, jakbym miała zaraz zacząć tańczyć z radości.
Przepraszam, że ostatnio strasznie zaniedbuje bloga. Powodem tego jest po prostu brak czasu i masę problemów związanych z wyjazdem, który już za 2 tygodnie i 5 dni. Przyznam szczerze, że z dnia na dzień coraz bardziej mam ochotę zrezygnować. Na szczęście jest to niemożliwe, bo umowę już podpisałam. Jutro czeka mnie i W. zakup biletów na autokar, a później to już tylko niecierpliwe oczekiwanie w niesamowitym stresie.
Ja już uciekam, bo muszę jeszcze przeczytać streszczenia Pana Tadeusza, bo książka niestety nadal jest czytana, a w ubiegłym tygodniu zaczęliśmy już przerabiać.
Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez Patrycję, za co serdecznie dziekuję.
1. Najczęściej odtwarzany utwór w Twoim mp3/4 czymkolwiek przenośnym?
Nie mam jednego najczęściej odtwarzanego utworu, zawsze przed snem załączam na słuchawkach cały folder o nazwie 'Rap' i wsłuchuję się w słowa, które przynoszą mi wyciszenie, pozwalając na spokojny sen.
2. Pierwsza rzecz, którą wykonasz będąc prezydentem z nieograniczonym aparatem wykonawczym?
Hmmm, przyznam szczerze, że nigdy nie zastanawiałam się co bym zrobiła, będąc w takiej sytuacji. Jednak myślę, że pierwszą taką rzeczą byłoby zrealizowanie jakiejś imprezy dla całego kraju, aby ludzie mogli się odstresować i zapomnieć na chwile o swoich problemach, przy tym poznając osoby z drugiego końca Polski.
3. Film, który oglądałaś setki razy, znasz na pamięć dialogi a mimo to nadal będziesz się nim zachwycać?
Z pewnością jest to film pt. "Szkoła uczuć" wyreżyserowany na podstawie powieści Nicholasa Sparksa o tytule "Jesienna miłość". Jest to historia dwóch całkowicie od siebie różnych nastolatków, a jednocześnie losy dwojga ludzi, których połączyła ogromna, pokonująca śmierć, miłość.
4. Który z Marvelowskich superbohaterów jest bezapelacyjnie niezwyciężonym i dlaczego?
Nigdy nie oglądałam żadnej bajki, czy też filmu o tych bohaterach, więc nie jestem w stanie odpowiedzieć na to pytanie.
5. W herbie Twojego królestwa znajdowałby/znajdowałaby się..., ponieważ...?
W herbie mojego królestwa znajdowałyby się moje ulubione postacie o idealnym życiu rodzinnym i zawodowym stworzone i wymyślone przez moją osobę w Simsach. Jaki jest tego powód? A no taki, że moje królestwo byłoby lepszą wersją tej jakże popularnej wśród dzieci i dorosłych gry.
6. Gwiazdkę Michelina powinnaś dostać za przyrządzenie... ?
Myślę, że taką gwiazdkę mogłabym otrzymać za wykonanie mojego popisowego
dania, jakim jest zapiekanka makaronowa z szynką z Winiary. Zdecydowanie jest to coś, co w gotowaniu wychodzi mi najlepiej.
7. Twoje największe dotychczasowe dokonanie, którym się szczycisz i jesteś z niego dumna?
Moje największe dokonanie?? Hmmm... chyba zdobycie najwyższej średniej na półrocze roku szkolnego 2012/2013 z całego technikum.
8. Jeśli mogłabyś przywrócić do życia jedną osobę ze świata szeroko pojętej popkultury byłaby/byłby to... ponieważ...?
Nie znam jeszcze takiej osoby z popkultury, która byłaby warta wskrzeszenia.
9. Co jest dla Ciebie miarą człowieczeństwa?
Przyznam, że zaciekawiło mnie to pytanie. Myślę, że dla mnie taka miarą jest wrażliwość na ludzkie krzywdy i cierpienia.
10. Wyjątkowe wydarzenie z okresu dziecięcego, które miało wpływ na ukształtowanie Twojej osobowości, to...?
Wydaje mi się, iż duży wpływ na moja osobowość miało wydarzenie z czasów, gdy miałam zaledwie niecałe 2 latka. Było to na imieninach mojej ukochanej, nieżyjącej już niestety babuni.
Jak zwykle babcia się postarała i przygotowała mnóstwo smakowitych dań i zapytała mnie "a Ty Daruniu co byś sobie zjadła?", a ja jej odpowiedziałam, patrząc na ten uginający się pod ciężarem tych wszystkich smakołyków: "a mas babciu kiske?". Przeżyłam wtedy niesamowitą traumę, bo cała zebrana wówczas rodzina śmiała się ze mnie przez cała uroczystość, zresztą śmieją się do dziś. Nauczyło mnie to nienawiści do kiszki i odporności na wyśmiewki.
11. Jakie cechy osobowości w sobie cenisz i pielęgnujesz?
Nigdy nie zastanawiałam się nad swoimi cechami, dlatego bardzo trudno będzie mi odpowiedzieć na to pytanie, ale myślę, że jest to szacunek do samej siebie, wrażliwość i odwaga.
A poniżej są pytania, na które nominowane osoby odpowiadają:
1. Gdybyś mógł/mogła cofnąć czas, to co byś zmienił/a w swojej przeszłości?
2. Jaka osoba, postać stała się Twoja inspiracją i dlaczego?
3. Jakie są Twoje plany na najbliższą przyszłość?
4. Co lubisz robić w swoim wolnym czasie?
5. Jakie wartości są dla Ciebie najważniejsze?
6. Gdybyś mógł/mogła dowiedzieć się co stanie się w Twoim dalszym życiu, zrobiłbyś/zrobiłabyś to? Uzasadnij.
7. W jakim kraju chciałbyś/chciałabyś mieszkać i z jakim krajem wiążesz swoją przyszłość?
8. Kto jest dla Ciebie pierwszorzędna osobą w życiu?
9. Co pozwala Ci się wyciszyć, zrelaksować?
10. Jest coś, co za każdą cenę chciałbyś, chciałabyś mieć?
11. Dążysz do spełnienia własnych marzeń, ambicji?
Nominuję:
1. http://kathyleonia88.blogspot.com/
2. http://rocketintospace.blogspot.com/
3. http://perspektywa-obiektywu.blogspot.com/
4. http://nuneczkatestuje.blogspot.com/
5. http://joeced.blogspot.com/
6. http://kopnij-to.blogspot.com/
7. http://ilonastejbach.blogspot.com/
8. http://rudaa12.blogspot.com/
9. http://pauuls.blogspot.com/
10. http://the-forever-young.blogspot.com/
11. http://wyindywidualizowanaentuzjastka.blogspot.com/
Słodkich snów ;**
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
piątek, 29 marca 2013
Przegląd kosmetyków
Witam,
po dzisiejszej prawie nieprzespanej nocy, zaczęłam się zastanawiać, czy to, aby na pewno zbliżają się Święta Wielkanocne, a nie Boże Narodzenie. Miało pięknie świecić słonko, a tu mamy kolejne opady śniegu. U mnie na szczęście jest plusowa temperatura, więc wszystko od razu topnieje.
Jak już wcześniej wspomniałam, tej nocy miałam okropny problem z zaśnięciem. Powodem była oczywiście wypita kawa o 22:30. Niestety na głupotę, nie ma lekarstwa. Przynajmniej przez te kilka godzin, w czasie których starałam się zasnąć, rozważałam dzisiejszy dzień. Postanowiłam między innymi, że czas zrobić porządek w kosmetykach.Przemyślałam również problem między mną a A., o którym byłam pewna, że został wyjaśniony. Jednak tak się nie stało i obawiam się, że nie zostanie on rozwiązany, a tylko zatrzymamy go w sobie i kiedyś wróci lecz ze zdwojoną siłą.
Przy śniadanku obejrzałam nowy odcinek "Przyjaciółek" na ipli, a później zabrałam się za moje mazidła, malowidła i pachnidła. Kolekcja po porządkach zmniejszyła się prawie o połowę.Trzeba będzie uzupełnić zapasy przed wyjazdem do Niemiec, który nadchodzi w przerażającym tempie.
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat któregoś z niżej pokazanych kosmetyków, to śmiało pytaj. ;)
Od samego rana z moich głośników unosi się cudowny głos Fokusa. Za niedługo będzie się trzeba zbierać do Kościoła. A wieczorkiem planuję pograć w Simsy :P I mam cichą nadzieję, że nic ani nikt nie zmieni moich planów.
W ciągu przerwy świątecznej muszę przeczytać Pana Tadeusza w całości. Miałam zacząć dawno temu, ale jakoś tak mi się to odwleka... Zdecydowanie bardziej wolę czytać książki, które sama sobie wybieram. Zacznę dziś zagłębiać się w losy Emmaline Hatter, która jest główną bohaterka utworu Kristin Hannah pt. "Wypawa".
Emmaline Hatter wie, czym jest nędza. Po śmierci ojca, niepoprawnego marzyciela, miała okazję poznać wszelkie jej przejawy. Nic więc dziwnego, że ma jeden cel; nie dopuścić do tego, by kiedykolwiek znów żyć w biedzie.
Kiedy po nowojorskim krachu na giełdzie w 1893 roku zostaje bez grosza przy duszy i bez przyjaciół, postanawia wykorzystać jedyną okazję, jaka jej pozostała. Decyduje się towarzyszyć szalonemu naukowcowi, doktorowi Larence'owi Digby'emu, w wyprawie do Nowego Meksyku, której celem jest odnalezienie starożytnego miasta Indian - Ciboli. Dla niego to wyśnione miasto, którego istnienia nikt nie potwierdził, stanowi część dorobku ludzkiej kultury. Dla Emmaline Cibola to tylko złoto, które pomoże jej się odbić od dna.
Co będzie, gdy dotrą do legendarnego miasta? Jeśli dotrą...?
Kilka dni temu dowiedziałam się, że bardzo prawdopodobne jest to, iż otrzymam wezwanie na policję w sprawie styczniowej 18-nastki mojej kuzynki, po której dwóch chłopaków odsiaduję trzymiesięczny areszt, a remiza jest zamknięta przez prokuraturę.
Zdrowych, rodzinnych i SŁONECZNYCH Świąt Wielkiej Nocy ;***



po dzisiejszej prawie nieprzespanej nocy, zaczęłam się zastanawiać, czy to, aby na pewno zbliżają się Święta Wielkanocne, a nie Boże Narodzenie. Miało pięknie świecić słonko, a tu mamy kolejne opady śniegu. U mnie na szczęście jest plusowa temperatura, więc wszystko od razu topnieje.
Jak już wcześniej wspomniałam, tej nocy miałam okropny problem z zaśnięciem. Powodem była oczywiście wypita kawa o 22:30. Niestety na głupotę, nie ma lekarstwa. Przynajmniej przez te kilka godzin, w czasie których starałam się zasnąć, rozważałam dzisiejszy dzień. Postanowiłam między innymi, że czas zrobić porządek w kosmetykach.Przemyślałam również problem między mną a A., o którym byłam pewna, że został wyjaśniony. Jednak tak się nie stało i obawiam się, że nie zostanie on rozwiązany, a tylko zatrzymamy go w sobie i kiedyś wróci lecz ze zdwojoną siłą.
Przy śniadanku obejrzałam nowy odcinek "Przyjaciółek" na ipli, a później zabrałam się za moje mazidła, malowidła i pachnidła. Kolekcja po porządkach zmniejszyła się prawie o połowę.Trzeba będzie uzupełnić zapasy przed wyjazdem do Niemiec, który nadchodzi w przerażającym tempie.
Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat któregoś z niżej pokazanych kosmetyków, to śmiało pytaj. ;)
| make up codzienny |
Od samego rana z moich głośników unosi się cudowny głos Fokusa. Za niedługo będzie się trzeba zbierać do Kościoła. A wieczorkiem planuję pograć w Simsy :P I mam cichą nadzieję, że nic ani nikt nie zmieni moich planów.
W ciągu przerwy świątecznej muszę przeczytać Pana Tadeusza w całości. Miałam zacząć dawno temu, ale jakoś tak mi się to odwleka... Zdecydowanie bardziej wolę czytać książki, które sama sobie wybieram. Zacznę dziś zagłębiać się w losy Emmaline Hatter, która jest główną bohaterka utworu Kristin Hannah pt. "Wypawa".
Emmaline Hatter wie, czym jest nędza. Po śmierci ojca, niepoprawnego marzyciela, miała okazję poznać wszelkie jej przejawy. Nic więc dziwnego, że ma jeden cel; nie dopuścić do tego, by kiedykolwiek znów żyć w biedzie.
Kiedy po nowojorskim krachu na giełdzie w 1893 roku zostaje bez grosza przy duszy i bez przyjaciół, postanawia wykorzystać jedyną okazję, jaka jej pozostała. Decyduje się towarzyszyć szalonemu naukowcowi, doktorowi Larence'owi Digby'emu, w wyprawie do Nowego Meksyku, której celem jest odnalezienie starożytnego miasta Indian - Ciboli. Dla niego to wyśnione miasto, którego istnienia nikt nie potwierdził, stanowi część dorobku ludzkiej kultury. Dla Emmaline Cibola to tylko złoto, które pomoże jej się odbić od dna.
Co będzie, gdy dotrą do legendarnego miasta? Jeśli dotrą...?
Kilka dni temu dowiedziałam się, że bardzo prawdopodobne jest to, iż otrzymam wezwanie na policję w sprawie styczniowej 18-nastki mojej kuzynki, po której dwóch chłopaków odsiaduję trzymiesięczny areszt, a remiza jest zamknięta przez prokuraturę.
Zdrowych, rodzinnych i SŁONECZNYCH Świąt Wielkiej Nocy ;***
sobota, 23 marca 2013
Zima C.D.
Cześć,

Zmykam , bo za pół godziny wpada po mnie J., a ja jeszcze jestem
nie wyszykowana i nie spakowana.
Miłego weekendu ;***
w ciągu tego tygodnia wydawać by się mogło, że zima wreszcie nas opuści. Plusowe temperatury, chlapa na ulicy i spadający śnieg z dachu to zjawiska jakie mogliśmy zaobserwować. Niestety ta mroźna pora roku postanowiła nam jeszcze troszkę podokuczać, ale za to w pięknym stylu. Po dzisiejszym przebudzeniu i wyjrzeniu przez okno, stwierdziłam, że muszę iść dziś porobić kilka zdjęć, bo tak pięknej tej zimy to jeszcze chyba nie było.
W ciągu tego weekendu miałam zrobić 5 prezentacji, ale jak zwykle wyszło na to, że nie zrobię żadnej, ponieważ wczoraj zrobiliśmy sobie miłą posiadówkę ze przyjaciółmi u mnie, dziś J. porywa mnie do siebie na noc. Dlatego szykuję mi się niezły zapieprz w przyszłym tygodniu.
Wczoraj byłam odebrać dowód osobisty. Także kolejna rzecz z listy potrzebnych rzeczy, które trzeba będzie zrealizować przed wyjazdem do Niemiec, który już za 5 tygodni, jest wykreślona. Mówię kolejna, bo w czwartek udało się nam z J. załatwić przewoźnika, standardowo jest to Sindbad i dowiedzieć sie potrzebnych nam informacji o ubezpieczeniu. Wystarczy jeszcze tylko zabookować bilety, a musimy to zrobić najlepiej w przyszłym tygodniu.
W dniu wczorajszym udałam sie również do biblioteki po ostatnią porcję książek. Nie wiem jak ja przeżyje cztery miesiące bez moich kochanych romansidełek. ;( Mamusia będzie tęsknić.
Niestety mój portfel świeci ostatnio pustkami, więc żadnych zakupów nie mogłam zrobić, a jedynie mogłam sobie pozwolić na taki oto wisiorek. Na szczęście we wtorek wraca mój tatuś z Afryki to może sypnie jakimiś funduszami ;) Ojjj bardzo byłoby mi to na rękę.
Z dnia na dzień coraz bardziej boję się tego wyjazdu. Napadają mnie myśli, że nie dam sobie rady, że nie podołam wyznaczonym zadaniom i celom. Aż strach pomyśleć co będzie tydzień przed odjazdem. Mam nadzieje, iż jest to normalne.
Zmykam , bo za pół godziny wpada po mnie J., a ja jeszcze jestem
nie wyszykowana i nie spakowana.
Miłego weekendu ;***
WIOSNO PRZYBĄDŹ!!!!
poniedziałek, 18 marca 2013
Rekolekcje
Hej,
cały weekend zapowiadało się, że piątkowa śnieżyca była ostatkami tegorocznej zimy. Świeciło słoneczko i topniały zaspy śniegowe. Nawet w sobotę, kiedy to moja mamusia wpadła na genialny pomysł, abym zrobiła wiosenne porządki w pokoju to sprzątałam w krótkim rękawie przy otwartym na oścież oknie. A dziś ni stąd ni zowąd czekała nas mała powtórka. Znowu okropnie sypie i wieje...
W sobotę również dowiedziałam się, że mój rodzony tatuś przebywający obecnie w Nigerii wydał mnie za mąż za murzyna. O swoim "wybranku" wiem wyłącznie tyle, że ma 24-lata i zamierza zabrać mnie do Kanady. Rzecz jasna to tylko żarty, aczkolwiek bez 'focha' się nie obeszło ;**
Z dniem dzisiejszym moja szkoła, kadeci i MOS rozpoczęliśmy rekolekcje. W domy byłam około 12:30 i całkowicie nie wiedziałam co mam robić. Obejrzałam na tvnplayerze nowy odcinek Przepisu na życie i stwierdziłam, że pooglądałabym sobie jeszcze coś. Z tego też powodu moim celem stali się Kryminalni = serial mojego dzieciństwa. Nie było soboty bez wieczornego seansu prze tvn-em ;) Każdy odcinek znam już na pamięć, ale to mi wcale nie przeszkadza ♥
Popołudniu wpadli A. z K. i wybraliśmy się na mały spacerek, a potem dołączył M. i usiłował zainstalować Simsy mojej młodszej siostrze.
W sobotę oprócz robienia porządków, zrobiłam kartkozjadki dla A. i J. ;***
W chwili obecnej planuje wziąć kąpiel, a następie kontynuować moje seanse Kryminalnych i między czasie robić kartkozjadka dla mojej maluuuutkiej K. ♥
Kolorowych snów ;**
cały weekend zapowiadało się, że piątkowa śnieżyca była ostatkami tegorocznej zimy. Świeciło słoneczko i topniały zaspy śniegowe. Nawet w sobotę, kiedy to moja mamusia wpadła na genialny pomysł, abym zrobiła wiosenne porządki w pokoju to sprzątałam w krótkim rękawie przy otwartym na oścież oknie. A dziś ni stąd ni zowąd czekała nas mała powtórka. Znowu okropnie sypie i wieje...
W sobotę również dowiedziałam się, że mój rodzony tatuś przebywający obecnie w Nigerii wydał mnie za mąż za murzyna. O swoim "wybranku" wiem wyłącznie tyle, że ma 24-lata i zamierza zabrać mnie do Kanady. Rzecz jasna to tylko żarty, aczkolwiek bez 'focha' się nie obeszło ;**
Z dniem dzisiejszym moja szkoła, kadeci i MOS rozpoczęliśmy rekolekcje. W domy byłam około 12:30 i całkowicie nie wiedziałam co mam robić. Obejrzałam na tvnplayerze nowy odcinek Przepisu na życie i stwierdziłam, że pooglądałabym sobie jeszcze coś. Z tego też powodu moim celem stali się Kryminalni = serial mojego dzieciństwa. Nie było soboty bez wieczornego seansu prze tvn-em ;) Każdy odcinek znam już na pamięć, ale to mi wcale nie przeszkadza ♥
Popołudniu wpadli A. z K. i wybraliśmy się na mały spacerek, a potem dołączył M. i usiłował zainstalować Simsy mojej młodszej siostrze.
W sobotę oprócz robienia porządków, zrobiłam kartkozjadki dla A. i J. ;***
W chwili obecnej planuje wziąć kąpiel, a następie kontynuować moje seanse Kryminalnych i między czasie robić kartkozjadka dla mojej maluuuutkiej K. ♥
Kolorowych snów ;**
Subskrybuj:
Posty (Atom)