Cześć,
po wspólnej i częściowo przespanej nocy w moim łóżku z A., musiałam pojechać rano do miasta, żeby dokupić ostatnie potrzebne elementy do 18-nastkowego prezentu. Po powrocie troszkę się przespałam jako, że całkowicie nie nadawałam się do życia. Po obiedzie zabrałam się do robienia, a właściwie kontynuowania robienia kartki urodzinowej. W sumie wykonywałam to od godziny 13:00 do 21:35.... Padam ze zmęczenia. Idę zaraz wziąć gorąca kąpiel, obejrzę jakiś film i pójdę odsypiać, co by nie usnąć jutro na imprezie. Zgodnie z wcześniejszymi obietnicami dodaję zdjęcia wszystkich prezentów ;)
Między tymi trocinami w pudełku ukryłyśmy z A. wiele drobnostek m.in. futerkowe kajdanki, seksowne czerwone, koronkowe stringi, otwieracz do piwa, "młotek do wybijania głupot z głowy", słonik na szczęście, kostki do gry i wiele, wiele, wiele innych ;)
A jutro bawimy, oczekuję kaca alkoholowego, moralnego i zakwasów od tańczenia ;)
Śpijcie dobrze ;**









